Debiut reżyserski Magdaleny Budyn-Kulik, która od wielu lat tworzy i prezentuje choreografie flamenco. Wielkie dzieła światowego malarstwa zostają przełożone na język tańca. Nocą muzeum ożywa. Postaci uwięzione w obrazach wychodzą z ram i opowiadają swoje historie tańcem pełnym pasji. Ukrytych na co dzień pod pociągnięciami pędzlem namiętności nie widzi nikt, nawet nocny portier. Sztuka i rzeczywistość współistnieją obok siebie, a nawet próbują się nawzajem przeniknąć. Sztuka nie chce tylko odzwierciadlać realnego życia, ale się nim stać. Realne życie musi wówczas wypełnić opuszczone ramy.
Miejsce
